Witam wszystkich wieczorową, zimną i deszczową porą. Dziś chciałam Wam pokazać pudełko, jakie zrobiłam ostatnio na ślub, który trafił się w rodzinie :)Największą zmorą było dla mnie wycinanie całej "konstrukcji" pudełka nożyczkami :(
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego i słonecznego weekendu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Exploding box. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Exploding box. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 czerwca 2014
sobota, 28 września 2013
Kolejny boxik
Witam wszystkich bardzo serdecznie:) Dziękuję za to, że nadal mnie odwiedzacie, pomimo, że ja na Waszych blogach mam oooogromne zaległości. Myślę, że mi wybaczycie. Postaram się je nadrobić, jak już uporam się z wykopkami, kwaszeniem kapusty i sprzątnę z działek warzywa:)
Dziś chcę Wam pokazać moje kolejne pudełeczko. Nie zostało zrobione dla konkretnej osoby, tylko tak dla przyjemności:) A, że boxik jeść nie chce, więc będzie sobie stał u mnie w domciu i poczeka na właściwą okazję:)
Dzięki uprzejmości Kochanej Katlus dostałam troszkę przydasi do scrapowych dłubanek za które jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję. A zanim pokażę zdjęcia, to proszę Was o wyrozumiałość, bo ja się dopiero uczę tej techniki- widzę swoje niedociągnięcia i już wiem, co zrobić następnym razem, aby ich nie było:)
Pozdrawiam i życzę ciepłego weekendu:*
Dziś chcę Wam pokazać moje kolejne pudełeczko. Nie zostało zrobione dla konkretnej osoby, tylko tak dla przyjemności:) A, że boxik jeść nie chce, więc będzie sobie stał u mnie w domciu i poczeka na właściwą okazję:)
Dzięki uprzejmości Kochanej Katlus dostałam troszkę przydasi do scrapowych dłubanek za które jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję. A zanim pokażę zdjęcia, to proszę Was o wyrozumiałość, bo ja się dopiero uczę tej techniki- widzę swoje niedociągnięcia i już wiem, co zrobić następnym razem, aby ich nie było:)
Pozdrawiam i życzę ciepłego weekendu:*
piątek, 30 sierpnia 2013
Pierwsze pudełeczko:)
Witam wszystkich bardzo serdecznie:) Dziś niezbyt przyjemny, pochmurny dzień, więc mam troszkę więcej czasu, aby nadrobić ogromne zaległości na Waszych blogach:)
Ja niektórzy wiedzą, od czasu do czasu kusi mnie aby popróbować swoich sił w rożnych technikach- tak dla oderwania się od papierowej wikliny i krepiny. Myślę, że każdy z nas potrzebuje czasami takiej odmiany:)
Ja od dłuższego czasu obserwuje z zapartym tchem prace pewnych trzech miłych pań, które są dla mnie niedoścignionymi mistrzyniami w technice scrapbookingu- ilekroć wchodzę na ich blogi, nie mogę oderwać oczu od idealnych prac, dopieszczonych w każdym szczególiku. I już od dawna chciałam zasmakować choć odrobinkę tej techniki, ale zawsze brakowało mi odwagi:) Panie o których mówię to (kolejność zupełnie przypadkowa:)
Dorotka- http://handmadebydoris.blogspot.com/
Paulina- http://paurinka.blogspot.com/
Kasia- http://kreatywna-kasia.blogspot.com/
Długo wahałam się, czy wrzucić tą pracę na bloga- w końcu nawet do pięt nie dorasta pięknym pracom wyżej wymienionych dziewczyn i wielu, wielu innym, które mam przyjemność obserwować w blogowym świecie. Nie mam też odpowiednich materiałów do tej techniki, więc swoje pudełko stworzyłam z tego, co miałam dostępne pod ręką.
W rodzinie akurat wypadł chrzest, więc tym bardziej ta okazja zmobilizowała mnie do spróbowania w końcu tej techniki:) I oprócz wózeczka( którego nie zdążyłam sfotografować, bo ukończony był już na ostatnią chwilę) zrobiłam takie pudełko:
Jest tu wiele niedociągnięć, ale i tak nie jest chyba źle:) I co mogę powiedzieć- jest to naprawdę ciężka praca, wymagająca niezwykłej precyzji i dokładności.Wielki ukłon w stronę dziewczyn, które zajmują się tą techniką na co dzień:) Przyznam że trochę się "namęczyłam", bo wszystko wycinałam ręcznie nożyczkami, ale spodobało mi się:) Gdy znów "naleci" mnie chęć oderwania się od papierowej wikliny, a w rodzinie pojawi się chrzest lub ślub, to jeszcze takowe stworzę:)
Pozdrawiam i życzę miłego dzionka:)
Ja niektórzy wiedzą, od czasu do czasu kusi mnie aby popróbować swoich sił w rożnych technikach- tak dla oderwania się od papierowej wikliny i krepiny. Myślę, że każdy z nas potrzebuje czasami takiej odmiany:)
Ja od dłuższego czasu obserwuje z zapartym tchem prace pewnych trzech miłych pań, które są dla mnie niedoścignionymi mistrzyniami w technice scrapbookingu- ilekroć wchodzę na ich blogi, nie mogę oderwać oczu od idealnych prac, dopieszczonych w każdym szczególiku. I już od dawna chciałam zasmakować choć odrobinkę tej techniki, ale zawsze brakowało mi odwagi:) Panie o których mówię to (kolejność zupełnie przypadkowa:)
Dorotka- http://handmadebydoris.blogspot.com/
Paulina- http://paurinka.blogspot.com/
Kasia- http://kreatywna-kasia.blogspot.com/
Długo wahałam się, czy wrzucić tą pracę na bloga- w końcu nawet do pięt nie dorasta pięknym pracom wyżej wymienionych dziewczyn i wielu, wielu innym, które mam przyjemność obserwować w blogowym świecie. Nie mam też odpowiednich materiałów do tej techniki, więc swoje pudełko stworzyłam z tego, co miałam dostępne pod ręką.
W rodzinie akurat wypadł chrzest, więc tym bardziej ta okazja zmobilizowała mnie do spróbowania w końcu tej techniki:) I oprócz wózeczka( którego nie zdążyłam sfotografować, bo ukończony był już na ostatnią chwilę) zrobiłam takie pudełko:
Jest tu wiele niedociągnięć, ale i tak nie jest chyba źle:) I co mogę powiedzieć- jest to naprawdę ciężka praca, wymagająca niezwykłej precyzji i dokładności.Wielki ukłon w stronę dziewczyn, które zajmują się tą techniką na co dzień:) Przyznam że trochę się "namęczyłam", bo wszystko wycinałam ręcznie nożyczkami, ale spodobało mi się:) Gdy znów "naleci" mnie chęć oderwania się od papierowej wikliny, a w rodzinie pojawi się chrzest lub ślub, to jeszcze takowe stworzę:)
Pozdrawiam i życzę miłego dzionka:)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)