czwartek, 14 listopada 2013

Produkty dla każdej Pani domu- Tomil

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod kopertówką, ciesze się, że przypadła Wam do gustu:)
Dziś przychodzę do Was z recenzja produktów, których zapewne każda z nas używa.Jak pamiętacie, pewnien czas temu nawiązałam współpracę z firmą Tomil i dzięki przesympatycznej Pani Jolancie miałam możliwość przetestować kilka z nich, za co jeszcze raz serdecznie dziękuję:) Produkty tej marki tak bardzo przypadły mi do gustu, że postanowiłam zakupić kolejne i ponownie się nie zawiodłam:) Pierwszy z nich to:
UNIWERSALNY PŁYN CZYSZCZĄCY DR. DEVIL
Opis produktu: Uniwersalny środek czyszczący o intensywnym, długotrwałym zapachu, usuwa całkowicie tłuszcz i brud pozostawiając wszystkie zmywalne powierzchnie czyste i lśniące.
Cena: około 6 zł za 1000 ml.
Moja opinia: Płyn udało mi się upolować w Kauflandzie.Jest zamknięty jest w plastikowej, przezroczystej butelce, dzięki czemu swobodnie widzimy, ile jeszcze zostało nam go do zużycia. Butelka jest jest bardzo poręczna, i wygodna, dzięki wypukłościom po jednej stronie nie wyśliźnie nam się, nawet jeśli chwycimy za butelkę wilgotnymi dłońmi. Bardzo dobrze się pieni, dzięki czemu jest niezwykle wydajny. Mi wystarczy już jedna miarka płynu do umycia odpowiedniej powierzchni,gdzie przy innych płynach musiałam użyć zawsze dwóch miarek. Bardzo dobrze radzi sobie z codziennymi zabrudzeniami, nawet z tłuszczem, a umyte nim przedmioty zyskują ładny połysk. Ma śliczny kolorek, ale najbardziej przypadł mi do gustu jego zapach. Używałam płynów z wielu już firm, jednak wszystkie pachną bardzo podobnie. Ten jest zupełnie inny, niesamowity- ma intensywny i świeży zapach, mam wrażenie, że myję podłogę perfumami:) Zapach zachwycił również mojego męża. W pomieszczeniu utrzymuje się on naprawdę bardzo długo. Ten płyn jest rewelacyjny i wiem, że zostanie ze mną na dłużej. Z pewnością skuszę się też na wypróbowanie innych zapachów. Jest całkowicie wart swojej ceny, a  nawet mogłabym zapłacić za niego więcej:) Szczerze polecam!!!!

WC ŻEL 3 W 1 DR. DEVIL


Opis produktu:-żel pachnie, czyści i przeciwdziała osadzaniu się kamienia
Cena: - 9 zł za 400 ml.
Moja recenzja: Recenzję przedstawię Wam na zasadzie porównania z kostką toaletową, bo do tej pory używałam najczęściej właśnie kostki.

Kostka WC
Żel Dr. Devil
1. Używałam kostek z różnych firm, wszystkie mają podobne do siebie zapachy 1. Zapach tego żelu rożni się od tradycyjnych kostek, jest o wiele ładniejszy i pachnie bardzo świeżo
2. Podczas używania kostki jej zapach jest praktycznie niewyczuwalny 2. Wyczuwalny, świeży, przyjemny zapach
3. Nową kostkę musiałam zakładać po około 3 tygodniach 3. Używam tego żelu już ponad miesiąc i ubyło go dopiero niecałe pół opakowania
4. Aplikacja nowej kostki nie obędzie się bez kontaktu dłoni z koszyczkiem 4. Uzupełnienie żelu odbywa się bez dotykania koszyczka. Butelka ma bardzo wygodny „dzióbek”, dzięki któremu nie musimy w ogóle wyciągać koszyczka z toalety- wlewamy żel do koszyczka przez specjalny otwór i po sprawie:). Cała czynność odbywa się szybko i sprawnie:)
5. Zauważalne zbieranie się kamienia w zakamarkach muszli. 5. Znikome pojawienie się kamienia.
6. Kostka wytwarza sporą ilość piany. 6. Wytwarza lekką pianę, a toaleta bardzo ładnie się błyszczy.

Moim zdaniem nie trzeba więcej nic dodawać.  Nie dość, że jest skuteczniejszy, o wiele ładniej pachnie od tradycyjnej kostki, a jego uzupełnianie jest o niebo bardziej higieniczne, niż w przypadku kostki, to jeszcze wychodzi o wiele taniej . Dodam jeszcze na koniec, że koszyczek jest dołączony do butelki z żelem. Szczerze polecam ten produkt:)

Pozdrawiam i życzę miłego południa:)

sobota, 9 listopada 2013

Moja pierwsza kopertówka i wymianka karteczkowa

 Witam wszystkich bardzo serdecznie:) Dziękuję za tak wiele komentarzy pod ostatnim postem:) Dziś znów przychodzę z zaległym postem, nie dość, że czasowo ostatnio się nie wyrabiam, to jeszcze szwankuje mi internet:(
Już od dłuższego czasu jestem zachwycona kartkami w formie koperty. Dość długo "czaiłam się" zanim odważyłam się spróbować:) W końcu się zdecydowałam, zwłaszcza, że nadarzyła się ku temu okazja, czyli wymianka karteczkowa z Kasią. Wiem, że Kasia lubi brązy i beże,więc pierwsza popełniona przeze mnie kopertówka wygląda tak:
A od Kasi dostałam przecudowną, karteczkę, w soczystych czerwieniach:)
Śliczna prawda? Róże są jak żywe! A te motylki to chyba najbardziej mnie zauroczyły:) Takich jeszcze nie widziałam, a podobają mi się tak bardzo, że co chwile muszę je dotknąć:) Kochana ślicznie dziękuję Ci za tą cudowną kartkę:)
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu:)

środa, 6 listopada 2013

Wygrana w moim Candy

Witam wszystkich bardzo serdecznie późną porą. Przepraszam Was ogromnie, że mam znów dość spore zaległości na Waszych blogach, ale jak zwykle u mnie- nagminny brak czasu. Ale Ci, co mnie znają, wiedza, że w miarę możliwości, staram się po czasie te zaległości nadrabiać:) Z publikacją postów tez mam spore opóźnienie:(
 Dziś chciałam Wam pokazać,co otrzymała ode mnie Kasia, która wygrała moje Candy. Jak pamiętacie, wygrana osoba sama sobie wybierała prezent, który mam dla niej wykonać. Kasia wybrała świąteczny stroik ze sznurka. Oczywiście dorzuciłam również trochę przydasi i słodkości:)
Pozdrawiam i życzę miłej nocki:)

poniedziałek, 4 listopada 2013

Recenzja kolejnych kosmetyków z drogerii internetowej ezebra

Witam wszystkich bardzo serdecznie, a w szczególności nowych obserwatorów:) Dziś chciałabym Wam przedstawić kolejne kosmetyki, jakie dostałam w ramach współpracy z drogerią internetową ezebra. Link do drogerii tu .
Mam nadzieję, że zainteresuje Was strona drogerii, bowiem w swojej ofercie posiada ona kosmetyki wielu znanych marek w bardzo atrakcyjnych cenach(często nawet połowę taniej niż w sklepach czy drogeriach stacjonarnych).
Jako, że zbliża się już okres chłodów, zapewne każda z nas myśli o ochronie swoich ust, które w tym czasie są w szczególności podatne na niekorzystne warunki atmosferyczne. dlatego pierwszym z kosmetyków, z jakim chciałabym Was zapoznać to

Błyszczyk SALLY HANSEN Natural Butter
Opis producenta: oparty na naturalnym super nawilżającym maśle. Formuła błyszczyka oparta jest na naturalnych składnikach, jest ich aż 94%. Błyszczyk zawiera witaminę E i pielęgnacyjne ekstrakty roślinne, które nawilżają i odżywiają usta. Zawiera także antyoksydanty, które pomagają zachować zdrowy wygląd ust.Nadaje ustom lekki kolor i delikatny, naturalny połysk.
Cena w drogerii internetowej ezebra: 4,98
Moja opinia:Jak na naturalny błyszczyk przystało, jego opakowanie posiada ekologiczny wygląd, zwłaszcza nakrętka. Bardzo sobie cenię w kosmetykach naturalność składników, dlatego ten błyszczyk bardzo mi podpasował. Ma gęstą konsystencje, dzięki której jest bardzo wydajny,. Do pomalowania ust wystarczy odrobina błyszczyka, bardzo długo na ustach się utrzymuje, jednocześnie nie sklejając ich i nie "obciążając ich". Nie "gromadzi się" również w kącikach ust. Ma bardzo przyjemny owocowy smak i zapach, czasami ma się go ochotę zjeść:D Aplikacja jest prosta, szybka i precyzyjna dzięki niedużemu pędzelkowi. Ja otrzymałam kolor Berry -delikatnie podkreśla kolor ust, nadaje im ładny połysk. Usta są nawilżone, miękkie, a dzięki dużej zawartości witamin mają zdrowy wygląd.. Błyszczyk jest godny uwagi, bo stanowi dla nich doskonałą ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Na ustach wygląda tak:
I kolejny kosmetyk to :
Cień do powiek ASTOR Couture Eye Shadow

Opis producenta:
Niezwykła, modna kolekcja kolorów, utrzymująca się na Twoich oczach przez cały dzień. Duży wybór odcieni, od matowych, do perłowych, zaprojektowany, by cieszyć każde oko i dopasować się do indywidualnego stylu.
Ekstrakt z liści aloesu wygładza i nawilża skórę, a odbijająca światło mika rozświetla okolice oka. Do 9 godzin luksusowego połysku!

Cena w drogerii internetowej ezebra: 3,99 zł W innych drogeriach i sklepach około 20 zł.!!!!!
Moja opinia: Otrzymałam cień o nr 740. Bardzo się cieszę, bo bardzo często używam cieni w tonacjach srebrnych. Bardzo podobają mi się w tym cieniu delikatnie połyskujące drobinki, które na powiece wyglądają subtelnie, jednocześnie rozświetlając oko. To duży plus. Cień nakłada się bardzo wygodnie, nie osypuje się. Posiada miękką konsystencję. Utrzymuje się na powiece na prawdę długo, nie zbiera się w załamaniach powieki, ani się nie roluje Po wielu godzinach nie traci swego koloru.. Nie wysusza skóry powiek, nie podrażania. Jedyne zastrzeżenie to takie, że mógłby być trochę bardziej napigmentowany, ale po nałożeniu dwóch warstw uzyskuje się już bardzo ładny efekt. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i zamierzam wypróbować inne kolory, bo paleta bardzo mi się podoba:)

Pozdrawiam i życzę miłego dzionka:) I jeszcze raz zachęcam  do odwiedzenia strony drogerii internetowej ezebra:) Buziaki:)

poniedziałek, 28 października 2013

Pocieszajka dla Małgosi

Witam wszystkich bardzo serdecznie późnym wieczorkiem:) Ślicznie dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem. Dziś chciałabym Wam pokazać, co wysłałam Małgosi, która wygrała nagrodę pocieszenia w moim Candy:
Szkatułka zrobiona w decu:





                                                     Oraz troszkę słodkości i przydasi:

I na koniec chciałabym Wam pokazać naszego 7-tygodniowego labradorka:):):) Jest z nami od tygodnia a już jest pupilem  całej rodziny i jest rozpieszczony do granic możliwości:):):):D Rozrabia na całego:) Uwielbiam go niesamowicie:):):)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, życząc jednocześnie dobrej nocki:)

sobota, 26 października 2013

Nowe wiadro:)

Witam wszystkich bardzo serdecznie:) Dziś pokażę Wam, jak ćwiczyłam decu na metalowych powierzchniach:) Znalazłam stare wiadro i pomyślałam, że nada się do nauki, jeśli go zepsuję, to nie będzie żal go wyrzucić:D Powiem od razu, że wiadro jest duże, a do tego ma śliską powierzchnię, więc naklejanie serwetki szło opornie i trochę ciężko, jak na pierwszy raz:) Nie miałam tez odpowiednich preparatów ani fajnych farb do tła, więc wyszło, jak wyszło, domowymi sposobami:) Chciałabym też bardzo podziękować Mrumru za kilka cennych wskazówek:):*
Z efektu jestem średnio zadowolona, ale jak na pierwszy raz, ujdzie w tłumie:D Wiadro wyglądalo tak:
A po moim nieudolnym decu wygląda tak:

Przepraszam, że nie udało mi się ująć na fotce całego wiadra, ale warunki do zdjęć były kiepskie i cały czas odbijało mi się światło od lakieru:) Zatem zdjęcia powalające nie są:)
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu:)

piątek, 18 października 2013

Lakier do paznokci w piasku Sally Hansen

Witam wszystkich bardzo serdecznie:) Dziękuje raz jeszcze za wszystkie komentarze pod koszyczkiem:) Dziś przychodzę do Was z recenzją kolejnego kosmetyku, jaki dostałam do przetestowania w ramach współpracy z Drogerią Internetową ezebra


Lakier do paznokci w piasku Sally Hansen








Cena: 9,90 zł
Opis producenta: Preparat zawiera Panthenol, witaminy A, C, E, wzmacniające płytkę paznokcia oraz filtry UV, aby kolor na dłużej pozostał świeży.
Jak używać: Wstrząśnij. Zdejmij osłonkę pena, następnie kilka razy kliknij do momentu wydostawania się lakieru. Potem klikaj jak będziesz potrzebować więcej lakieru.
Link do tych lakierów w Drogerii Internetowej ezebra http://ezebra.pl/product-pol-1087-SALLY-HANSEN-QUICK-COLOR-LAKIER-W-PIASKU-ZLOTY.html

Moja opinia: Bardzo cieszę się, że dostałam taki produkt do przetestowania, bo z takim lakierem miałam styczność po raz pierwszy. Od razu w oczy rzuciło mi się opakowanie, które przypomina grubszy długopis. Jest więc poręczne i bez problemu znajdzie swoje miejsce w damskiej torebce. Otrzymałam kolor Gold Chrome i bardzo przypadł mi do gustu, bo  lubię perłowe lakiery. Lakier ten nakłada się niezwykle wygodnie, szybko i precyzyjnie. Jest on moim zdaniem  bardziej praktyczny od tych tradycyjnych w buteleczkach, bo można go używać właściwie w  każdej sytuacji -nawet w restauracji pod stolikiem możemy sobie podmalować defekty na paznokciach:) i mamy pewność, że nam się nie rozleje:) Kolejnym jego plusem jest to, że jego zapach jest o wiele delikatniejszy niż lakierów w buteleczkach, nie jest drażniący. Schnie błyskawicznie- niecałe dwie minutki. A więc jest idealny, gdy się śpieszymy:)Bardzo dobrze kryje- na zdjęciu powyżej mam nałożoną tylko jedna warstwę tego lakieru. Jedynym jego minusem jest  trwałość- podczas codziennych prac domowych dość szybko się ściera, ale w moim przypadku żaden lakier nie utrzymał się w stanie nienaruszonym dłużej niż dwa dni:)
Niestety po miesiącu stosowania zaczęły dziać się z nim niefajne rzeczy. Lakier było ciężko ładnie rozprowadzić na paznokciach. Robił smugi i prześwity. kolejna warstwa lakieru zamiast je skryć, dodatkowo je jeszcze podkreślała. A sam lakier zaczął się ścierać z paznokci jeszcze tego samego dnia. Nie wiem, co się z nim stało, bo konsystencji swojej nie zmienił, pędzelek nie zasychał. Może to tylko mi trafił się jakiś felerny egzemplarz?
Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku:)