środa, 2 października 2013

Recenzja błyszczyka do ust MAYBELLINE

 Witam wszystkich bardzo serdecznie późnym wieczorem. Witam w szczególności nowych obserwatorów i dziękuję za tak wiele pięknych komentarzy pod moim boxikiem:)
 Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o pewnej drogerii internetowej, w której można dużo taniej zakupić kosmetyki znanych marek tj. Loreal, Revlon, Manhattan, Sally Hansen, Nail Tek, Bourjois, Max Factor oraz wielu innych. Tą drogerią jest ezebra
Zapraszam do zapoznania się z ofertą tej drogerii, znajdziecie tam kosmetyki w naprawdę atrakcyjnych cenach.
Jakiś czas temu nawiązałam współpracę z tą drogerią i otrzymałam do testów kilka kosmetyków. Dziś przedstawię Wam jeden z nich. A jest to:
 Błyszczyk do ust Maybelline Color Sensational Luscious Lipgloss :

Cena w drogerii ezebra: 6,49 za 11,3 ml  .Cena w sklepach -17 zł.
Moja opinia: Błyszczyk znajduje się plastikowej, miękkiej buteleczce, zakończonej wygodnym aplikatorem  dzięki czemu  można go nałożyć precyzyjnie, szybko i wygodnie. Za sprawą przezroczystego opakowania widać kolor błyszczyka i ilość, jaka została nam do zużycia:) Ja dostałam błyszczyk w kolorze crushed candy- w buteleczce ma on słodki, bladoróżowy kolorek. Jednak na moich ustach jest on bezbarwny, ale uroku dodają mu delikatnie mieniące się drobinki. Kosmetyk ten ma gęstą konsystencję, dzięki czemu jest wydajny i bardzo długo utrzymuje się ustach, jednocześnie nie sklejając ich. Ma dość ciekawy, subtelny smak i zapach. Bardzo dobrze nawilża usta i chroni je przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Polecam miłośniczkom delikatnych błyszczyków:)

Przypominam o trwającym u mnie Candy- wszystkich, którzy jeszcze się nie zapisali a mają ochotę serdecznie zapraszam:)

sobota, 28 września 2013

Kolejny boxik

Witam wszystkich bardzo serdecznie:) Dziękuję za to, że nadal mnie odwiedzacie, pomimo, że ja na Waszych blogach mam oooogromne zaległości. Myślę, że mi wybaczycie. Postaram się je nadrobić, jak już uporam się z wykopkami, kwaszeniem kapusty i sprzątnę z działek warzywa:)
Dziś chcę Wam pokazać moje kolejne pudełeczko. Nie zostało zrobione dla konkretnej osoby, tylko tak dla przyjemności:) A, że boxik jeść nie chce, więc będzie sobie stał u mnie w domciu i poczeka na właściwą okazję:)
Dzięki uprzejmości Kochanej Katlus dostałam troszkę przydasi do scrapowych dłubanek za które jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję. A zanim pokażę zdjęcia, to proszę Was o wyrozumiałość, bo ja się dopiero uczę tej techniki- widzę swoje niedociągnięcia i już wiem, co zrobić następnym razem, aby ich nie było:)
Pozdrawiam i życzę ciepłego weekendu:*

czwartek, 26 września 2013

Żel pod prysznic i balsam do ciała Fitomed

Witam wszystkich bardzo serdecznie w ten deszczowy, paskudny dzień. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod moimi ostatnimi postami. Powoli dochodzę do codzienności po urlopie, choć jest mi troszkę ciężko, bo nadal myślami jestem w górach:)
 Jak niektóre z Was wiedzą, bardzo lubię ziołowe kosmetyki. Dzięki firmie Fitomed miałam okazję wypróbować ziołowy żel pod prysznic i balsam do ciała. Jestem bardzo zadowolona z tych produktów  i chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na ich temat. Może też znajdą się zwolenniczki ziołowych specyfików do ciała;)
1. Ziołowy żel pod prysznic  do skóry suchej i wrażliwej Mydlnica Lekarska
Cena: 9 zł za 200 ml
Opis producenta: Doskonałe właściwości myjące zapewniają saponiny uzyskane z korzenia mydlnicy lekarskiej. Podczas mycia żelem wytwarza się łagodna, swoista dla mydlnicy piana. Skóra nie traci swojego płaszcza lipidowego, nie wysusza się i nie podrażnia. W celu właściwego oczyszczania pielęgnacji skóry żel zawiera wyciąg z lipy, rumianku, prawoślazu i owsa, bogaty w naturalne substancje osłaniające, nawilżające i łagodzące. Polecany dla skóry skłonnej do wysuszania i źle tolerującej mydła oraz detergenty.
Moja opinia: Żel zamknięty jest w plastikowej, przezroczystej butelce, dzięki czemu możemy dokładnie zobaczyć, ile kosmetyku zostało nam jeszcze do zużycia. Żel ma fajny, bursztynowy kolorek. Bardzo podoba mi się, że ma w swoim składzie wyciąg z lipy, której jestem szczególną zwolenniczką. Jego konsystencja jest średnio gęsta, ale wystarczy już odrobina kosmetyku, aby ładnie nam się pienił. Więc według mnie jest on bardzo wydajny. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, nie podrażnia jej i nie wysusza, delikatnie nawilża. Nie odczuwałam po jego zastosowaniu nieprzyjemnego "ściągania" czy swędzenia.Żel ma przyjemny, delikatny, ziołowy zapach, który po zastosowaniu utrzymuje się na skórze przez dość długi czas. Jest on idealny dla każdego, a w szczególności dla osób, które maja wrażliwą i przesuszającą się skórę. Do tego nie jest drogi. śmiało więc polecam:)

2. Ziołowy balsam do ciała nawilżająco-regenerujący Lukrecja Gładka
Cena: 12 zł za  250 ml
Opis producenta: Złożony wyciąg ziołowy z lukrecji gładkiej, nostrzyka, rumianku, prawoślazu i szałwii charakteryzuje się wysoką zawartością śluzów, polisacharydów, związków mineralnych i alantoiny. Lukrecja gładka ma znakomite właściwości nawilżające, gdyż zapobiega utracie wody w naskórku. Lecytyna- naturalny fosfolipid "uszczelnia" naskórek dostarczając substancje lipidowe. Tym samym zahamowuje parowanie wody z powierzchni skóry. Naturalna alantoina(nostrzyk, prawoślaz) znacznie poprawia wchłanialność preparatu. Balsam nie zostawia białych smug oraz uczucia lepkości, ujędrnia, wygładza skórę. Naskórek ma zdrowy połysk, jest gładki w dotyku. Polecany dla skóry skłonnej do nadmiernego wysuszania się i łuszczenia oraz dla skóry wrażliwej. Nie zawiera parabenów.
Moja opinia: Jest to jeden z najlepszych balsamów do ciała, jakich używałam.Opakowanie podobne, jak w przypadku żelu- praktyczne, wygodne, widzimy dokładnie, ile kosmetyku już zużyliśmy. Ma lekką konsystencję, dzięki czemu balsam wchłania się w skórę błyskawicznie! Lepkość czy tłusta warstwa na skórze to pojęcia obce przy używaniu tego kosmetyku.  Jest bardzo wydajny- nie trzeba nakładać dużej jego ilość. Doskonale nawilża skórę, pozostawi ją gładką i przyjemną w dotyku. Śmiało można go używać po depilacji czy opalaniu, bowiem nie podrażnia skóry. Ma bardzo przyjemny, lekko słodkawy, ziołowy zapach, który długo utrzymuje się na skórze. Dzięki lekkiej konsystencji i szybkiemu wchłanianiu jest idealny na lato, a za sprawą bardzo dobrych właściwości nawilżających równie dobrze sprawdzi się też w zimie. Polecam gorąco!:)
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę miłego dzionka:)

wtorek, 24 września 2013

I po urlopie

Witajcie kochani! Ja już po urlopie, aż szkoda, że tak szybko to zleciało:( Pogoda nam dopisała, nie było deszczu, więc jesteśmy bardzo zadowoleni.Troszkę nam się szlaki pokrzyżowały- ze względu na leżący wysoko w górach śnieg, nie chcieliśmy ryzykować i nie udało nam się zdobyć Wołowca i Koziego Wierchu, ale myślę, że przy okazji następnego wyjazdu dopniemy swego:) Wrzucę Wam kilka zdjęć.
 Wjeżdżając do Zakopanego przywitał nas taki widok:
A to już po wdrapaniu się na Gubałówkę, ogólna panorama:
 I Giewont:

Morskie Oko:

Wodospad na progu Czarnego Stawu pod Rysami:

Czarny Staw pod Rysami:
A na Kasprowym przywitał nas śnieg i minusowe temperatury :

Udało nam się też uchwycić pasącą się kozicę
A na koniec domek do góry nogami:
Jesteśmy baaardzo zadowoleni, w górach byliśmy już wiosną, dwa razy latem i teraz po raz pierwszy jesienią. I jesteśmy zachwyceni, że podczas tego ostatniego wyjazdu mogliśmy podziwiać trzy  pory roku naraz- w samym Zakopanem słoneczko i letnie temperatury, w niższych partiach gór liście drzew malujące się na czerwono i złoto, a wysoko  w górach śnieg:) Niesamowite:) Szkoda, że tylko tak krótko, ale myślę, że w następnym roku uda nam się wyskoczyć na dłużej i zdobyć w końcu upragnione szczyty:)
Teraz jeszcze trzeba tylko dojść do siebie, zebrać siły i brać się do pracy:)
Miłego dzionka:)

środa, 18 września 2013

Zmęczenie materiału

Witam wszystkich w ten pochmurny, zimny dzień. W jednym z komentarzy pod moim postem EL napisała o zmęczeniu materiału i właśnie chyba ten syndrom mnie dopadł. Nie mam weny, a przede wszystkim chęci do swoich robótek. Do tego strasznie przygnębia mnie ta pogoda. Chyba przesilenie jesienne i chandra daje się we znaki.  Do czego bym się nie dotknęła, wszystko psuję, a nic nie robienie też doprowadza mnie do szału:) Ale stwierdziłam, że na razie wszystko idzie w odstawkę, bo szkoda materiału i moich nerwów:) Mam nadzieję, że po powrocie z urlopu odzyskam wenę i siły do dalszej pracy- nie tylko rękodzielniczej ale i do obowiązków domowych- które ostatnio też mnie zaczęły przytłaczać. Trzymajcie tylko mocno kciuki, aby pogoda w trakcie wyjazdu mi dopisywała;)

Chciałabym Wam też zaproponować pewną zabawę. A mianowicie wymiankę karteczkową. Tą zabawę znalazłam na blogu Lidii. Polega na tym, że wymieniamy się dowolnymi kartkami, widokówkami, mogą być sklepowe lub ręcznie robione. Od Lidii dostałam taką kartkę:
Słodka prawda?:) Niestety, nie pomyślałam, aby zrobić zdjęcie kartce, którą ja do Lidki wysłałam. Ważne też, aby karteczka nie była pusta, wystarczy skrobnąć kilka słów, tak na pamiątkę:) Jeśli jesteście chętni do takiej zabawy, to piszcie na mojego maila:) Banerek do zabawy możecie znaleźć  w lewym górnym rogu mojego bloga, zapraszam:)
 Przypominam tez o moim Candy i serdecznie zapraszam do zapisywania się:)
Pozdrawiam i życzę miłego dzionka:)

poniedziałek, 16 września 2013

Płyn micelarny Uroda

Witam wszystkich bardzo serdecznie późnym wieczorkiem:) Jakiś czas temu wzięłam udział  w kolejnej akcji testowania w Sample City. Co to za strona, pisałam dokładnie w tym poście. Udało mi się "załapać" i do testowania dostałam 4 produkty z firmy Uroda. Dziś chciałabym się podzielić opinią na temat jednego z nich. Moim zdaniem pewnie niejedna z nas używa płynu micelarnego, a produkt, którego obecnie używam, jest wart uwagi.
Płyn micelarny Uroda
Cena: około 7 zł za 200ml
Opis producenta:
-Wyciąg z melisy- regeneruje, łagodzi, uspokaja i odświeża. Przynosi ulgę zmęczonej skórze. Chroni ja przed działaniem wolnych rodników i promieni słonecznych.
- Wyciąg z zielonej herbaty- spowalnia efekt starzenia się skóry, pobudza jej mikrokrążenie, uelastycznia. Działa przeciwutleniająco, łagodząco, tonizująco. Chroni przed wolnymi rodnikami.
-Prowitamina B5- działa leczniczo i łagodząco na podrażnioną skórę, wygładza i poprawia jej koloryt.

Moja opinia: Na temat tego płynu czytałam wiele recenzji na internecie. Zdania są podzielone. Według jednych opinii płyn podrażnia oczy, inne opinie są pozytywne. Ja przychylam się w stronę tych drugich. U mnie żadne negatywne objawy nie wystąpiły. Płyn w moim przypadku spisuje się bardzo dobrze- świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu, ładnie oczyszcza skórę. Nie podrażnił mnie, skóra ma zdrowy wygląd, płyn jej nie wysusza, a zapewnia odpowiednie nawilżenie, bez efektu "świecenia". Ma bardzo ładny, świeży zapach, który dość długo utrzymuje się. Do tego ma przyjemne dla oczu opakowanie a dzięki przezroczystej butelce widać, ile już kosmetyku się zużyło. Dużym plusem dla mnie jest również to, że w składzie znajduje się melisa, którą uwielbiam pod każdą postacią- zarówno w kosmetykach, jak i w kuchni;)Jestem z niego bardzo zadowolona i zdziwiło mnie, że ten płyn można dostać w tak niskiej cenie:) Ze swojej strony mogę śmiało go polecić:)
Ciekawa jestem Waszych opinii, czy już go używałyście?
I na koniec chciałabym przypomnieć o trwającym u mnie Candy. Kto jeszcze się nie zapisał, a ma ochotę, to serdecznie zapraszam:)
Pozdrawiam i życzę miłej nocki i kolorowych snów:)

sobota, 14 września 2013

Ogłaszam Candy!

Witam wszystkich bardzo serdecznie w pochmurny poranek:) Powoli zbliża się roczek w moim blogowaniu, zyskałam wielu wiernych czytelników, poznałam przez ten okres cudownych ludzi,  więc  za Waszą obecność chcę choć troszkę Wam podziękować i ogłaszam Candy:
Zasady:
-umieść komentarz pod postem z chęcią udziału w zabawie
-wstaw na swoim blogu banerek z linkiem do zabawy
- możesz ale nie musisz dołączyć do grona moich obserwatorów, aczkolwiek będzie mi miło:)
-Candy jest dla osób posiadających bloga
-Candy dla osób mieszkających w Polsce
-Zapisy trwają do 09.10. 2013.
- W przypadku dużego zainteresowania przewiduję jeszcze jakieś pocieszajki:)

A teraz co do wygrania:
Umówmy się tak, że  wylosowana osoba sama zadecyduje, co mam dla niej wykonać:) Do nagrody dorzucę oczywiście jeszcze jakieś przydasie i słodkości:)

Zapraszam serdecznie do zabawy:)
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu:)